|
Kiedy wychodzimy z mieszkania z aparatem, w znaczacej liczbie sytuacji towarzyszy nam koncepcja o pieknych zdjeciach, jakie za chwile wykonamy gdzie´s na lonie natury. Przechadzajac sie po parku, wyszukujemy drzewa, kwiaty, spadajace li´scie z drzew. Zdarza sie, ze trafi sie nawet jaka´s urocza wiewiórka, która niestety nie w kazdym momencie posiada ochote pozowa´c do portretu, jaki w chwili obecnej posiadamy ochote jej zrobi´c. Calkiem szybkie fotografowanie codziennymi nie sprawia wiekszych trudno´sci, zwlaszcza o ile bra´c pod uwage wrecz malo wazace zachmurzenie zapewniajace cieple ´swiatlo. Ilustracje wychodza wtedy w znaczacej liczbie sytuacji ostre i wyra´zne, co na tera´zniejsze czasy i sposobów aparatów nie stanowi wiekszego klopotu. Problem pojawia sie dopiero, gdy chmury sie rozstapia, a sloneczny blask roz´swietli obiekt naszego zainteresowania omal do bialo´sci. W niektórych wypadkach mozna wypróbowa´c rózne ustawienia sprzetu. O ile robimy portret, czlowiek nie bedzie mial nic przeciwko, gdy bedzie musial stana´c w pólcieniu, gdzie ukryje sie przed promieniami slo´nca. Sprawi to co prawda znaczny rozrzut miedzy o´swietleniem obiektu, a tlem, jednakze efekt ostateczny powinien nas calkowicie zadowoli´c. Mozna takze ucieka´c sie do innych sztuczek takich jak ustawienie fotografowanego obiektu bokiem do slo´nca i sprytne wymanewrowanie aparatem punktu, w którym najmniej stracimy na krawedzi progu o´swietlenia.
|
|